fotografia

Opowiedz o sobie dźwiękiem

2019-05-09

- Głos jest narzędziem, za pomocą którego się komunikujemy, ale to jest również narzędzie naszej ekspresji i improwizacji – mówił Dominik Strycharski, który poprowadził warsztaty „Głos jako instrument”. – Tutaj każdy dźwięk jest właściwy i dozwolony. Nie ma czegoś takiego jak „fałszywa nuta”. Dla niektórych z Was może to brzmieć nieco dziwnie, ale wielu ludzi tak naprawdę nie zna siły i możliwości swojego głosu. Znam osoby, które mają problem z tym, żeby wydobywać z siebie jakiekolwiek dźwięki.

Dlaczego?

- Myślę, że tym co nas blokuje najbardziej jest lęk, ale nie chciałbym rozwijać tego tematu. Nie jestem psychologiem tylko muzykiem, więc staram się nie dociekać przyczyn zablokowania dźwięku, tylko spowodować jego uwolnienie – podkreśla Dominik Strycharski. – Głos towarzyszy nam od narodzin. Pierwszy krzyk, który z siebie wydobywamy jest sygnałem dla otoczenia, że żyjemy. Jako dzieci uczymy się dość szybko mówić i wydobywać różne dźwięki, ale z czasem zaczynamy się coraz bardziej kontrolować i ograniczać. Są rodziny w których nasz głos jest bardzo ważny i go wzmacniają i takie, które ten głos blokują. Tacy ludzie w dorosłym życiu nie rozumieją swojego głosu. Niektórzy w ramach własnej potrzeby nie potrafią nawet krzyknąć. Kocham głos i muzykę, i bardzo się cieszę, że mogę się tym dzielić. Część osób, które biorą udział w warsztatach, jest muzykami, część nie, ale udało nam się wspólnie połączyć za pomocą głosu.  

Wśród uczestników warsztatów były osoby, które zajmują się zawodowo muzyką, tancerka, aktorka, psycholog, lekarz, gimnazjalistka i 11-letni uczeń, który gra na skrzypcach i śpiewa w Chórze Filharmonii Krakowskiej. Czym dla nich były te warsztaty?

- Jestem tancerką, ale w wielu spektaklach coraz częściej wymaga się od tancerzy również używania głosu. Nie tylko mówionego, ale również śpiewanego – mówi Sandra. – Kiedy zobaczyłam informację o tych warsztatach, od razu poczułam, że chcę w nich uczestniczyć i czegoś nowego się nauczyć. Wydawało mi się, że znam dobrze swój głos. Tymczasem w czasie warsztatów okazało się, że mam problem z wydobyciem wysokich rejestrów. Kiedy próbowałam to zrobić, następowała blokada. To było dla mnie spore zaskoczenie. Dominik stworzył nam przestrzeń do absolutnej wolności. Każdy dźwięk był dozwolony, nikt nie popełniał błędów. Momentami łapałam się na tym, że wydawałam z siebie zupełnie niespodziewane i nieznane dla mnie dźwięki, ale to było OK. Bardzo uwalniające uczucie!

- W tym roku kończę gimnazjum – mówi Emilia. –  Marzę o tym, żeby kiedyś zostać aktorką i grać w musicalach. Chodzę na lekcje śpiewu i często biorę udział w różnego rodzaju warsztatach, dzięki którym mogą rozwinąć swój głos. Bardzo podobały mi się ćwiczenia z improwizacji. Podczas jednego z nich, Dominik powiedział, żeby nie zastanawiać się nad dźwiękiem, który mamy z siebie wydobyć, tylko pozwolić, żeby swobodnie z nas wypłynął. Co chwilę łapałam się na tym, że zastanawiam się nad tym jaki powinien być kolejny dźwięk. Trudno mi było wyzwolić spontaniczność. To było bardzo ciekawe doświadczenie.

- Często zajęcia wokalne są oparte na pewnych schematach i wiele rzeczy jest „od” „do”. W czasie tych warsztatów była pełna wolność – mówiła pani Aneta. – Ale dla niektórych konieczność wydobycia dźwięku w niekontrolowany sposób była barierą nie do pokonania. Podczas pierwszego dnia warsztatów, była wśród nas dziewczyna, która jest lekarzem. Bardzo trudno było się jej przełamać. Podkreślała, że głos interesuje ją przede wszystkim teoretycznie.  Następnego dnia się już nie pojawiła.

- W głosie nie ma nic złego – mówi 11-letni Julian, który uczy się gry na skrzypcach i śpiewa w chórze Filharmonii Krakowskiej. – Każdy głos jest prawidłowy. Nie trzeba się go wstydzić. Te warsztaty były dla mnie dobrą zabawą. Niektórzy myślą, że jakieś dźwięki są śmieszne i nie chcą ich z siebie wydać, a one są po prostu zabawne i można się nimi cieszyć. Nie tylko na warsztatach.

 

„Lalka” od kuchni

W miniony piątek w Teatrze im. J. Słowackiego odbyła się premiera „Lalki” Bolesława Prusa, w reżyserii Wojtka Klema. Kogo nie zobaczyliśmy na scenie? Zachęcamy do lektury tekstu, który ukazał się na blogu jakdzialateatr.pl w dniu premiery. 

Czytaj więcej

Powiedz to, zaśpiewaj, wykrzycz!

Głos jest jedynym instrumentem muzycznym, który mamy ze sobą zawsze, ale nie zawsze znamy i wykorzystujemy jego możliwości. Zwykle używamy go do tego, żeby mówić. Rzadziej, żeby śpiewać, a najrzadziej, żeby wyrażać siebie. 7 maja odbędą się warsztaty z Dominikiem Strycharskim pt. „Głos jako instrument”, które pomogą lepiej poznać, zrozumieć i usłyszeć swój własny głos.

Czytaj więcej

Poznaj ludzi, których nie widać

Rozmowa z Małgorzatą Szydłowską - „Myśląca ręka” jest wieloletnim projektem edukacyjnym, dzięki któremu można zajrzeć na teatralne zaplecze i poznać ludzi, którzy do tej pory byli niewidzialni dla publiczności. Mam na myśli teatralnych rzemieślników, czyli inspicjentów, krawcowe, garderobiane, charakteryzatorów, oświetleniowców, stolarzy, tapicerów, akustyków, montażystów...

Czytaj więcej

Przepis na koszulę

Zastanawialiście się kiedyś nad tym w jaki sposób zostały uszyte Wasze koszule? A może chcielibyście uszyć koszulę według własnego projektu? Jeśli tak, to zapraszamy na warsztaty „Obyczaje koszul”, które odbędą się 27 kwietnia w Domu Rzemiosł Teatralnych.

Czytaj więcej

Kulisy tworzenia kurtyny Wyspiańskiego

126 lat - tyle dokładnie przeleżał w archiwach projekt kurtyny, autorstwa Stanisława Wyspiańskiego pt. „Z moich fantazyj”. Udało się go zrealizować w październiku ubiegłego roku. Zadania podjął się artysta malarz Tadeusz Bystrzak. Zapraszamy na warsztaty, podczas których zdradzi kulisy powstawania tego niezwykłego dzieła. Warsztaty odbędą się już 25 kwietnia!

Czytaj więcej

Zatańcz wspomnienie z dzieciństwa

14 kwietnia na małej scenie Teatru im. J. Słowackiego odbyły się warsztaty choreograficzne z Dominiką Knapik, pt. „Świadomość ciała”. Na początku było „dramatyczne umieranie”, potem strach i szczęśliwe wspomnienia z dzieciństwa…

Czytaj więcej

Chodź na warsztaty!

- Szycie zaczyna się od ciekawości. - mówią szefowe teatralnych pracowni krawieckich! - To właśnie ciekawość najczęściej przyciąga na warsztaty "Jak działa teatr?", ale jest jeszcze jeden ważny impuls...

Czytaj więcej

Wszystko ma swoją miarę

- Kino mnie nudzi. Jest jak sztuczne kwiaty. Wygląda ładnie, ale nie ma w nim życia. Z teatrem jest inaczej. Nie ma dwóch takich samych przedstawień. Co wieczór historia dzieje się od nowa. - mówi Stanisława Baran, kierowniczka męskiej pracowni krawieckiej w Teatrze im. Juliusza Słowackiego.

Czytaj więcej

Znam teatr od podszewki

Tadeusz Sobucki, tapicer w Teatrze im. Juliusza Słowackiego - Większość ludzi myśli, że tapicer, to ktoś kto się zajmuje obiciami mebli. Na tym polega ta praca w tzw. zwyczajnym świecie, ale teatr nie jest zwyczajnym miejscem. Jest miejscem, gdzie się stwarza różne światy. 

Czytaj więcej

Kostium będzie nas pamiętał

W teatrze trzeba umieć szyć wszystko. Od bielizny po futra. Od współczesnej spódnicy, po suknię z epoki i bajkowy kostium. Trzeba też mieć otwartą głowę na pomysły scenografa, a te bywają naprawdę zaskakujące! - mówi Grażyna Cichy, kierowniczka damskiej pracowni krawieckiej.

Czytaj więcej

Zapraszam do magazynu kostiumów

W Domu Rzemiosł Teatralnych przy ul. Radziwiłłowskiej 3 w Krakowie, mieści się magazyn kostiumów, mebli i rekwizytów Teatru im. Juliusza Słowackiego. Można do niego wejść i dotknąć historii krakowskiego teatru. Jest tylko jeden warunek.

Czytaj więcej