fotografia

Poznaj ludzi, których nie widać

2019-04-24

Co się kryje za nazwą „Myśląca ręka”? 

Małgorzata Szydłowska: „Myśląca ręka” jest wieloletnim projektem edukacyjnym, dzięki któremu można zajrzeć na teatralne zaplecze i poznać ludzi, którzy do tej pory byli niewidzialni dla publiczności.

Mam na myśli teatralnych rzemieślników, czyli inspicjentów, krawcowe, garderobiane, charakteryzatorów, oświetleniowców, stolarzy, tapicerów, akustyków, montażystów itd. Ludzi, którzy mimo tego, że wspólnie z reżyserem, scenografem i aktorami pracują nad powodzeniem kolejnych przedstawień, dla osób spoza teatru są anonimowi. 

Na próżno szukać ich nazwisk na afiszach i w programach, a nawet w historii poszczególnych teatrów. A przecież to oni tworzą sceniczne światy, w których pojawiają się aktorzy. Ich „rękę” widać w elementach scenografii, kostiumach, charakteryzacji, oświetleniu sceny, dźwięku. 

Dlaczego dotąd byli „niewidzialni”? 

Zmitologizowanie teatru i nadanie mu statusu świątyni sztuki wykluczyło, bądź też znacznie osłabiło pragnienie poznania i eksploracji tego, co jest ukryte w kulisach i niewidoczne dla publiczności.

Od wielu lat teatr jest analizowany głównie przez pryzmat gotowych spektakli. A przecież trudno mówić o tworzeniu przedstawień z pominięciem oddziaływania człowieka na człowieka i człowieka na rzeczy, które odbywa się także poza sceną. Takie podejście spowodowało marginalizację roli rzemieślnika teatralnego, ale też rolę scenografa i innych realizatorów. To trochę tak jakby krytycy teatralni zapomnieli, że idea bez materii nie istnieje. 

Tymczasem rzeczywistość teatralna szybko się zmienia, również „na zapleczu”.

To prawda. Do niedawna każdy teatr miał suflera, czyli osobę, która czuwała nad tekstem w czasie przedstawienia i w razie potrzeby podpowiadała go aktorom. W tej chwili wiele teatrów z suflerów zrezygnowało, a ich obowiązki przejęli inspicjenci. Podobnie jest z charakteryzatorami, których zastępują fryzjerki. Do historii teatralnych rzemiosł przeszli też meblarze, modniarki i afiszerzy. 

Obecni mistrzowie odchodzą na emerytury i nie mają komu przekazać swojej wiedzy. Tym bardziej powinniśmy doceniać, nie tylko ich rzemiosło, ale również ich samych.

W jaki sposób widzowie mogą ich poznać? 

„Myśląca ręka” jest przede wszystkim cyklem warsztatów z rzemieślnikami.

Ich uczestnicy mogą zajrzeć m.in. do pracowni krawieckiej, tapicera czy charakteryzatorni i poznać inspicjenta, który jest jedną z najważniejszych osób w teatrze. Mają też niepowtarzalną okazję, żeby poznać tajniki warsztatu poszczególnych rzemieślników. Pod okiem mistrzów uczestnicy tworzą m.in. elementy kostiumów czy scenografii, nowe kroje sukienek i koszul, „nieśmiertelne kotary” i oryginalne charakteryzacje. Uczestnicząc w warsztatach, można się osobiście przekonać, jak działa teatr, a przy okazji poznać trochę tajemnic, które znają wyłącznie rzemieślnicy. 

Zdradzi Pani jakieś?

Nie mogę, ale zadam kilka pytań, na które odpowiedzą osoby prowadzące warsztaty, np. jak to możliwe, żeby ktoś, kto widział przedstawienie 400 razy nadal był ciekawy co się w nim wydarzy? Ile metrów materiału zużyto na kurtyny w Teatrze im. J. Słowackiego? Czy złote zdobienia, które znajdują się na widowni są naprawdę ze złota i czy tylko to złoto udają? W pierwszym przypadku proszę zapytać o odpowiedź panią Annę Wójcicką, która jest inspicjentką, w drugim przypadku pana Tadeusza Sobuckiego, który jest tapicerem, a w trzecim Bartosza Jelonka, który zajmuje się wprowadzeniem teoretycznym do warsztatów. 

Co Panią zainspirowało do tego projektu?

Jestem scenografem więc moja praca jest ściśle powiązana z pracą rzemieślników, to m.in. od ich zaangażowania i umiejętności w ogromnej mierze zależy efekt końcowy moich projektów i projektów innych scenografów. 

Od kilku lat obserwuję z przerażeniem, że wraz z odchodzeniem z zawodu kolejnych mistrzów rzemiosła, spada również jakość materii teatralnej. Wyczerpują się zasoby magazynów teatralnych z których tak chętnie korzystamy, poszukując czegoś „autentycznego”. Teatry nie gromadzą wiedzy na temat technik i sposobu wykonania dekoracji, zastosowania określonych materiałów i technologii. W efekcie część tej wiedzy bezpowrotnie ginie.

Jak już wcześniej wspomniałam, obecni mistrzowie rzemiosła odchodzą na emerytury i nie ma ich kto zastąpić. Dla osób zarządzających teatrem jest to ogromny problem. Osobiście tego doświadczyłam. 

W jaki sposób? 

Miałam okazję uczestniczyć w tworzeniu od podstaw Teatru Łaźnia Nowa w Nowej Hucie. Odpowiadałam m.in. za zatrudnienie osób, które obsługują zaplecze teatralne. Okazało się, to karkołomnym zajęciem, ponieważ tych ludzi po prostu nie ma. W 1968 r. zamknięto w Polsce ostatnią szkołę rzemiosła teatralnego, która do tego przygotowywała. Od tamtej pory nie powstała żadna inicjatywa, której celem byłoby przywrócenie etosu rzemieślnika. Żaden teatr w Polsce nie jest zainteresowany szkoleniem kadry innego zespołu. Nie ma też obowiązku wychowywania kolejnych pokoleń rzemieślników. Musimy sami przyuczać do zawodu nowe osoby. Tym bardziej powinniśmy doceniać, ludzi, którzy pracują w zaciszu pracowni teatralnych, nie licząc na oklaski. 

Kolejną przestrzenią, w której zostali uhonorowani jest Domu Rzemiosł Teatralnych, którego powstanie zainicjowała Pani w 2016 roku. Co możemy tam zobaczyć.

Dom Rzemiosł mieści się w budynku przy ul. Radziwiłłowskiej 3 w Krakowie. W 1896 r. powstał tam magazyn dekoracji teatralnych na potrzeby Teatru Słowackiego. Z czasem zaczęto w nim przechowywać również kostiumy i rekwizyty. W 2017 r. ożywiono to miejsce, przenosząc tam pracownie krawieckie. W tej chwili mieści się tam również wystawa „Myśląca ręka”, prezentująca ideę teatralnego rzemiosła i efekty pracy rzemieślników Teatru Słowackiego. Można tam zobaczyć m.in. zapiski znanych artystów, kostiumy z najsłynniejszych spektakli teatru, peruki, buty i oryginalne rekwizyty.

Część wystawy jest multimedialna. Dzięki niej można m.in. wejść w rolę akustyka i oświetleniowca, przez chwilę poczuć się jak inspicjent teatralny i zwiedzić główną scenę Teatru. 

Chciałabym, żeby „Myśląca ręka”, przekonała zarówno uczestników warsztatów, jak i osoby odwiedzające wystawę, że teatralni rzemieślnicy, są pełnoprawnymi artystami, których warto poznać i zapamiętać. Bez ich ogromnej wiedzy, doświadczenia i serca jakie wkładają w swoją pracę, nie powstałoby żadne z teatralnych przedstawień. Jestem dumna z tego, że mogę z nimi współpracować! 

 

Małgorzata Szydłowska - absolwentka scenografii Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Scenografka, zastępca dyrektora teatru Łaźnia Nowa do spraw produkcji teatralnych. Kurator i autorka koncepcji cyklu edukacyjnego „Myśląca ręka”. Autorka wystawy „Myśląca ręka” w Domu Rzemiosł Teatralnych. Jest autorką nowatorskiej koncepcji przebudowy i adaptacji postindustrialnej przestrzeni hal warsztatów szkolnych na potrzeby Teatru Łaźnia Nowa oraz aranżacji jego wnętrz i scen. Od lat 90. projektuje scenografie i kostiumy dla teatrów dramatycznych, operowych i muzycznych. Projektowała scenografię do spektakli M. Kochańczyka, J. Opalskiego, B. Hussakowskiego, A. Figury, M. Korwnia, P. Kamzy, P. Waligórskiego, W. Rubina, P. Passiniego. Najczęściej pracuje w duecie z Bartoszem Szydłowskim. Tworzy instalacje interaktywne. 

Nowa edycja warsztatów z rzemieślnikami teatralnymi

Zapraszamy na kolejną edycję warsztatów „Jak działa teatr?”. W programie m.in. oglądanie spektaklu „Smok” i „Imię róży” od kulis, „anatomia spódnicy”, spotkanie z tapicerem i garderobianymi, „odlotowe szmaty” i „replika twarzy” w pracowni modelatorskiej oraz warsztaty dla profesjonalistów z Mirkiem Kaczmarkiem i Marcinem Chlandą.

Czytaj więcej

Zobacz „Imię róży” zza kulis

7 lipca, odbył się spektakl „Imię róży”. Było to ostatnie przedstawienie minionego sezonu w Teatrze im. J. Słowackiego. Zobaczcie co się działo za kulisami, w czasie, gdy Wiliam z Baskerville i nowicjusz Adso, prowadzili na scenie śledztwo, a nad opactwem zawisła groźba przybycia inkwizycji.

Czytaj więcej

Ostatnie warsztaty w tym sezonie!

Garderobiane i charakteryzatorki, tapicer i modelatorzy, krawcowe z damskiej i męskiej pracowni, inspicjent i malarz, choreograf i kompozytor, to tylko część osób, które prowadziły warsztaty z cyklu „Jak działa teatr?”. W najbliższy czwartek odbędzie się ostatnie spotkanie. Kolejna warsztaty we wrześniu!

Czytaj więcej

Dorastałem w teatrze

"Jako mały chłopiec, bywałem często u mojej babci, która przez ponad 20 lat była garderobianą. Pewnie, gdyby nie babcia, nie zainteresowałbym się teatrem i obecnie bym w nim nie pracował. Dzięki niej mogłem nie tylko z bliska obserwować, jak wygląda „teatralna kuchnia”, ale również doświadczać magii teatru i poznać osoby, które tą magię tworzą. Wtedy, po raz pierwszy poczułem, jak pachnie scena..."- opowiada Bartosz Jelonek, producent z Teatru Słowackiego.

Czytaj więcej

Scenografia w 3 minuty

O tym kto jest autorem scenografii i kostiumów, dowiadujemy się przy okazji premiery sztuki, a jak wygląda w praktyce proces jej powstawania? Prezentujemy 3-minutowy filmik z montażu scenografii do spektaklu „Wyzwolenie” Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Radosława Rychcika.

Czytaj więcej

Garderobiana patrzy zza kulis

- W naszej pracy liczy się precyzja, prędkość, umiejętność współpracy, a przede wszystkim zaufanie i dyskrecja. Garderoba powinna być jak konfesjonał – mówi Ewa Jędrzejewska – Balicka, - która od 25 lat jest garderobianą w Teatrze im. Juliusza Słowackiego.

Czytaj więcej

Poznaj tajemnice kurtyny Wyspiańskiego. Rozmowa z Tadeuszem Bystrzakiem

Małgorzata Wach: „Moja kurtyna jeszcze zawiśnie w tym teatrze”, powiedział młody Wyspiański. Jego słowa spełniły się po 126 latach. Co Pan czuł, kiedy kurtyna w końcu opadła? Tadeusz Bystrzak: Ulgę, że się udało. Mogło się nie udać? Mogło!

Czytaj więcej

Czym się zajmuje rzeźbiarz w teatrze?

„Przez jakiś czas myślałem o tym, żeby studiować scenografię, ale ostatecznie wybrałem rzeźbę, bo chciałem coś tworzyć własnymi rękami, a nie tylko projektować to, coś co później wykonają inni. Poza tym, od zawsze fascynował mnie rysunek i rzeźbiarstwo. Człowiek ma przed sobą blok materiału, który nie ma żadnej formy, ani treści i pracą własnych rąk nadaje mu kształt i znaczenie. Nieustanne mnie to zachwyca” – mówi Łukasz Pipczyński, rzeźbiarz, malarz, modelator w Teatrze im. Juliusza Słowackiego.

Czytaj więcej

Na Wawelu wkrótce „wyląduje” smok

W pracowni scenotechnicznej Teatru im. Juliusz Słowackiego na ul. Półłanki powstaje smok, jakiego w Krakowie jeszcze nie było. Stwór będzie miał ponad 6 metrów długości, 3 metry wysokości i 8 czerwca „wyląduje” na Wawelu.

Czytaj więcej

Każda suknia ma swoją historię

Jakie suknie nosiła teatralna caryca Katarzyna? Ile materiału i czasu potrzeba, żeby uszyć stylową suknię? Jak się w ogóle zabrać do szycia wytwornej sukni, a jak do oryginalnej letniej sukienki? Odpowiedź na te i wiele innych pytań, poznały uczestniczki warsztatów pt. „Architektura sukni”.

Czytaj więcej

„Lalka” od kuchni

W miniony piątek w Teatrze im. J. Słowackiego odbyła się premiera „Lalki” Bolesława Prusa, w reżyserii Wojtka Klema. Kogo nie zobaczyliśmy na scenie? Zachęcamy do lektury tekstu, który ukazał się na blogu jakdzialateatr.pl w dniu premiery. 

Czytaj więcej

Opowiedz o sobie dźwiękiem

W miniony wtorek i środę na Scenie Miniatura Teatru im. J. Słowackiego odbyły się warsztaty pt. „Głos jako instrument” prowadzone przez Dominika Strycharskiego. Czego się dowiedzieli jego uczestnicy?

Czytaj więcej

Powiedz to, zaśpiewaj, wykrzycz!

Głos jest jedynym instrumentem muzycznym, który mamy ze sobą zawsze, ale nie zawsze znamy i wykorzystujemy jego możliwości. Zwykle używamy go do tego, żeby mówić. Rzadziej, żeby śpiewać, a najrzadziej, żeby wyrażać siebie. 7 maja odbędą się warsztaty z Dominikiem Strycharskim pt. „Głos jako instrument”, które pomogą lepiej poznać, zrozumieć i usłyszeć swój własny głos.

Czytaj więcej

Przepis na koszulę

Zastanawialiście się kiedyś nad tym w jaki sposób zostały uszyte Wasze koszule? A może chcielibyście uszyć koszulę według własnego projektu? Jeśli tak, to zapraszamy na warsztaty „Obyczaje koszul”, które odbędą się 27 kwietnia w Domu Rzemiosł Teatralnych.

Czytaj więcej

Kulisy tworzenia kurtyny Wyspiańskiego

126 lat - tyle dokładnie przeleżał w archiwach projekt kurtyny, autorstwa Stanisława Wyspiańskiego pt. „Z moich fantazyj”. Udało się go zrealizować w październiku ubiegłego roku. Zadania podjął się artysta malarz Tadeusz Bystrzak. Zapraszamy na warsztaty, podczas których zdradzi kulisy powstawania tego niezwykłego dzieła. Warsztaty odbędą się już 25 kwietnia!

Czytaj więcej

Zatańcz wspomnienie z dzieciństwa

14 kwietnia na małej scenie Teatru im. J. Słowackiego odbyły się warsztaty choreograficzne z Dominiką Knapik, pt. „Świadomość ciała”. Na początku było „dramatyczne umieranie”, potem strach i szczęśliwe wspomnienia z dzieciństwa…

Czytaj więcej

Chodź na warsztaty!

- Szycie zaczyna się od ciekawości. - mówią szefowe teatralnych pracowni krawieckich! - To właśnie ciekawość najczęściej przyciąga na warsztaty "Jak działa teatr?", ale jest jeszcze jeden ważny impuls...

Czytaj więcej

Wszystko ma swoją miarę

- Kino mnie nudzi. Jest jak sztuczne kwiaty. Wygląda ładnie, ale nie ma w nim życia. Z teatrem jest inaczej. Nie ma dwóch takich samych przedstawień. Co wieczór historia dzieje się od nowa. - mówi Stanisława Baran, kierowniczka męskiej pracowni krawieckiej w Teatrze im. Juliusza Słowackiego.

Czytaj więcej

Znam teatr od podszewki

Tadeusz Sobucki, tapicer w Teatrze im. Juliusza Słowackiego - Większość ludzi myśli, że tapicer, to ktoś kto się zajmuje obiciami mebli. Na tym polega ta praca w tzw. zwyczajnym świecie, ale teatr nie jest zwyczajnym miejscem. Jest miejscem, gdzie się stwarza różne światy. 

Czytaj więcej

Kostium będzie nas pamiętał

W teatrze trzeba umieć szyć wszystko. Od bielizny po futra. Od współczesnej spódnicy, po suknię z epoki i bajkowy kostium. Trzeba też mieć otwartą głowę na pomysły scenografa, a te bywają naprawdę zaskakujące! - mówi Grażyna Cichy, kierowniczka damskiej pracowni krawieckiej.

Czytaj więcej

Zapraszam do magazynu kostiumów

W Domu Rzemiosł Teatralnych przy ul. Radziwiłłowskiej 3 w Krakowie, mieści się magazyn kostiumów, mebli i rekwizytów Teatru im. Juliusza Słowackiego. Można do niego wejść i dotknąć historii krakowskiego teatru. Jest tylko jeden warunek.

Czytaj więcej